4 Kwietnia 2011 r. złożone zostało w Urzędzie Miejskim w Tarczynie pismo z pytaniami odnośnie realizacji ul. Brzozowej w Korzeniówce. Poniżej publikujemy pismo z pytaniami i otrzymaną odpowiedź.
4 Kwietnia 2011 r. złożone zostało w Urzędzie Miejskim w Tarczynie pismo z pytaniami odnośnie realizacji ul. Brzozowej w Korzeniówce. Poniżej publikujemy pismo z pytaniami i otrzymaną odpowiedź.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.
Szkoda czasu i pieniędzy na tak długą wypowiedź. Mogli od razu narysować dłoń z wysuniętym, środkowym palcem.
Czy pamiętacie ten artykuł:
http://www.korzeniowka.org/?p=869
a w szczególności te wypowiedzi:
“Pani Burmistrz zapewniła, że jeśli zostanie podjęta decyzja o realizacji 1 etapu gmina jest przygotowana do ogłoszenia przetargu niezwłocznie po otrzymaniu ze starostwa decyzji o zezwoleniu na realizację inwestycji drogowej. Decyzja ta może być jednak wydana najwcześniej, z uwzględnieniem odwołań, ok. połowy października (2010 r.!!! – przyp.). Decyzja ta opatrzona będzie rygorem natychmiastowej wykonalności, co oznacza, że prace drogowe będą mogły zacząć się niezwłocznie po jej wydaniu, po przeprowadzeniu przetargu”.
Jeszcze wcześniej była mowa o realizacji inwestycji na jesieni 2010 r.
Widać, że im bliżej wykonania konkretnej roboty tym coraz więcej “obiektywnych przeszkód”. Trudno się dziwić, skoro od zimy nie udało się gminie naprawić zniszczonej ulicy Leśnej (zniszczonej przez ciężarówkę naprawiającą ul. Brzozową). Cytując klasyków “No jeżeli całe przedsiębiorstwo tak funkcjonuje to gratuluję, gratuluję ….”
A ja jestem zadowolony, że dostaliśmy wyczerpujące odpowiedzi na zadane pytania. To, że droga nie powstanie tak szybko jak obiecywano rok temu, było wiadomo od jesieni 2010 r.
Teraz wiemy oficjalnie na czym stoimy. Myślę, że to ważny krok w polityce informacyjnej tarczyńskiego Urzędu Miejskiego.
Witam, proponuje poczytać budżet i zobaczyć ile przeznaczone jest na budowę oraz remonty dróg w tym roku. Od razu byłoby jasne czy powstanie droga .
Proszę o wybaczenie. Własnie zorientowałem się czytając inne posty, że wielu czytelników korzeniówka.org bardzo dobrze zorientowana jest w budżecie na rok 2011, więc moje odesłanie do czytania budżetu gminy Tarczyn było nie na miejscu.
Poruszę jednak inną kwestię. Podczas sesji gdy uchwalany był budżet miało miejsce właśnie takie zdarzenie.
Pan radny wiceprzewodniczący rady Mirosław Faliszewski wystąpił z informacją która w jego oczach miała piętnować dwóch radnych” Jerzego Trześniowskiego oraz Piotra Cybulskiego” , za to, że są przeciwni budowie GOK. Jaki ma to związek z ul. Brzozową? bardzo prosty. Podczas prac komisji nad budżetem radny Piotr Cybulski złożył wniosek o przesunięcie budowy GOK na okres późniejszy czyli na następne lata budżetowe. Podstawą takiego wniosku jak to uzasadnił radny wraz z radnym Trześniowkim jest fakt trudnej sytuacji budżetowej nie tyle gminy co państwa oraz jak wiemy piaseczyńskiego powiatu. Skutki: coraz więcej przesuwanych obowiązków na gminę co oznacza dodatkowe wydatki i własnie teraz to następuje. Radny Trześniowski poruszył problem dróg po zimie oraz większych kosztów ich naprawy niż się spodziewano, a także problem małej sumy na inwestycje drogow. Niestety inni radni nie dostrzegli tego problemu. Dla innych ważniejsza jest budowa GOK. Stąd wynik głosowania nad budżetem 13 za, dwa wstrzymujące i inwestycje w GOK zamiast w drogi.
Mój wniosek, GOK jest potrzebny, ale drogi są ważniejsze. Przykre, że rada nie podziela tego zdania z wyjątkiem dwóch najmłodszych radnych.
Ten problem już był szeroko dyskutowany na naszym forum przy okazji tago artykułu
http://www.korzeniowka.org/?p=1388
Chodziło nie tylko o GOK ale i o boiska do piłki nożnej.
Myślę, że komentarze pod tamtym artykułem powinny trafić do świadomości władz naszej gminy.
W kontekście wyborów za 3 lata, proponuję zapamiętać te dwa nazwiska i nie głosować na “kulturalną” resztę. Nic innego zrobić nie można.
A ja proponuje jednak nie odpuszczać. Obecnie Pani Burmistrz bedzie miałą problem z budową GOK gdyż jest mała szansa, że powiat piaseczyński dołoży się do niego 5 mln zł. Więc na pewno Pani Burmistrz będzie chciała przekonać radnych do wypuszczenia obligacji lub skredytowania budowy GOK. W takiej formie nie wiem, czy rozsądnie myślący radni to poprą. Dwóch na samym starcie jest na nie. W ten sposób może opóźnić się budowa GOK w wyniku czego zwolnią się dodatkowe fundusze.I mogą zostać przeznaczone właśnie na budowe dróg.
To moje przemyślenie.
Pozdrawiam.
Większość Radnych dostała się do Rady z listy P. Burmistrz i na 99% nie liczyłbym na dwugłos w przypadku ogranu uchwałodawczego jakim jest Rada Gminy i wykonawczego jakim jest Burmistrz. W gruncie rzeczy jest to logiczne gdyż tylko wspólne działanie Rady i Burmistrza gwarantuje efektywne zarządzanie Gminą. Działanie przeciw sobie może powodować paraliż w pewnych działaniach Gminy.
Stanowczo protestuję przeciwko użyciu w tym kontekście zwrotu “efektywne zarządzanie”! Drogi są w katastrofalnym stanie. Większy opad deszczu czy śniegu powoduje ich nieprzejezdność a władzą forsują wydawanie ogromnych pieniędzy na gminny ośrodek kultury! Skadal! To nie jest “efektywne zarządzanie” tylko scena z Mrożka! Co oznacza wspólne działanie? Bezrefleksyjne głosowania za błędnymi decyzjami? Chyba od tego są radni, żeby w takich sytuacjach potrafili powiedzieć STOP! W przeciwnym wypadku to jest jakaś paranoja i pieniądze wypłacane radnym są zwyczajnie marnotrawione.
Może jednak radni oprzytomnieją i – jak ma nadzieję candala – coś się ruszy w naszej sprawie. Nie pamiętam dokładnie (a nie chce mi się już zaglądać do archiwum), ale z poprzednich dyskusji wychodziło nam, że pieniądze przewidywane na GOK czy boiska spokojnie wystarczyłyby na kilka ulic takich jak Brzozowa.
Pomysł na GOK za kilkanaście a miejmy nadzieje nie 20 mln zł plus pomysł na ośrodek sportowy za następne 20 mln zł na miejscowości która sama liczy 3600 mieszkańców plus gmina 6,5 tys to chyba coś więcej niż efektywne zarządzanie :))))
To tylko oznacza, że mieszkańcy gminy są bardzo zamożni skoro stać ich na takie fanaberie. Wszak finansowane jest to wszystko z ich podatków i innych “opłat”, które nakłada na nas apart administracyjny. Pamiętajmy, że zarówno GOK, jak i boiska trzeba będzie potem utrzymywać, co też będzie związane z wydatkami. Może trzeba będzie zatrudnić dodatkowo kilka osób :-), ogrzać budynki, opłacić ubezpieczenia, media itp itd. Równolegle nadal gmina będzie ponosić koszty naprawy ciągle rozjeżdżanych i niszczonych dróg gruntowych, które nie mogą doczekać się asfaltu. A może zabraknie wtedy na to pieniędzy… Szkoda gadać
Nie mam dokładniejszych danych, niż te ze strategii gminy z 2001 roku. Średnia impreza w GOK gromadzi 200 osób. http://www.tarczyn.pl/files/527/45ac95badd16e/strategia_rozwoju.pdf (str. 44). Ośrodek kultury za 20 mln zł…no, ma władzuchna rozmach, nie ma co. To faktycznie najpilniejsza inwestycja.
Grunt to właściwe proporcje. Za taką kwotę to każdy mieszkaniec gminy – w ramach “ukulturalniania” mógłby zakupić sobie jakieś prawdziwe dzieło sztuki. Po co zatem budynek GOK (no i boiska). Ktoś nielubiący i niesprzyjający aktualnej władzy mógłby pomyśleć, że może faktycznie chodzi tu o dodatkowe posady, które trzeba będzie stworzyć, żeby “efektywnie zarządzać” tymi podmiotami. A droga cóż… leży sobie, nie wymaga stworzenia etatu np. zarządcy asfaltu na Brzozowej. Wszystko to wydaje się bardzo logiczne. Po co pomagać obcym ludziom jak można pomóc “swoim”? Oczywiście to tylko hipoteza – to znaczy mniej niż teza. Podkreślam więc, że nie ma żadnych dowodów na to, że tak faktycznie jest, choć ktoś o bardzo “złej woli” mógłby tak pomyśleć…
Do artykułu dokleiłem dyskusję opublikowaną 27 maja na http://www.bip.tarczyn.pl w sprawozdaniu z posiedzenia sesji Rady Miasta w dniu 31 marca 2011 r. o ulicy Brzozowej.
tyle “bicia piany” o wygospodarowanie środków na odszkodowania, a tymczasem “lekką ręką” przeznacza się 20 mln na GOK?!
Jak się okazało w sumie o jakieś 200 m2. Podobają mi się za to teksty o wyższości rodowitych mieszkańców. Chociaż nie wiadomo gdzie są rody właścicieli tych 200 m2.
Ten fragment jakoś mi umknął w pierwszym momencie. Czy to znaczy, że Pani Burmistrz dzieli mieszkańców na rodowitych i napływowych? Którzy są lepsi i dlaczego? No i faktycznie co oznacza “rodowici”?
Pani kochana, te napływowe to najgorsze. Tylko judzo. Przyjechaly takie z Warszawy, jeden mundrzejszy od drugiego, chałupy pobudowali takie, że na pewno uczciwie na to nie zarobiły. A widziała, kochana, każde ma samochód i do biura jezdzi. Dzieci nosy wysoko noszo, do szkół na wsi nie posyłajo, tylko wożo do, tych, pani wie, prywatnych! Dawniej tu takich nie było. Dobrze, że nam pobudujo dom kultury, jak będzie piekny, to i redaktor z Gazety Polskiej częściej do nas zajrzy. Tak-tak.
Postanowiłem skopiować swój komentarz do Wybory nie-realne. Myślę, że tutaj też pasuje.
Wszystko zaczyna układać się w logiczną całość. Wybudowanie GOK za 20 mln zł pociągnie za sobą konieczność zatrudnienia urzędników, którzy będą nadzorować pracę GOK. W samym GOK też trzeba będzie zatrudnić dodatkowych urzędników, upssss przepraszam pracowników. Oczywiście wszystko to zwiększy wydatki gminy, a więc jej dług. Nie pozostanie zatem nic innego jak zatrudnić kolejnych urzędników, którzy wystarają się o kredyt dla gminy. Zatrudni się również innych, którzy będą wymyślać w jaki sposób ściągnąć pieniądze z mieszkańców (podatki, mandaty, opłaty itp.). W międzyczasie napuści się jednych mieszkańców gminy na innych – pamiętacie wypowiedź o “rodowitych mieszkańcach” – po to żeby zaczęli patrzeć nieufnie na siebie nawzajem – a nie na władzę, no i wszytko będzie “efektywnie” działać. To właśnie powinno zastąpić dotychczasową strategię gminy. No bo ile już można wykorzystywać “bliskie sąsiedztwo stolicy i płynące stąd możliwości”. Od ich wykorzystywania mamy już zawrót głowy. Mamy sprawną komunikację, super drogi, kanalizację itp.
Teraz zajmijmy się kulturą (GOK), sportem (boiska) no i oczywiście “efektywnym zarządzaniem” (nowy urząd i kolejni urzędnicy). TRZY RAZY TAK!!!!
Jestem świeżym właścicielem działki przy Brzozowej i nie wiem czy mi uszczkną jej kawałek pod drogę bo projekt jest na granicy. Ale jeżeli trzeba oddać w zamian za dojazd to oddam gratis
Osobiście bardzo dziękuję. Może to trochę przyspieszy inwestycję. Tylko pytanie, czy ktokolwiek z Gminy już kontaktował się w tej sprawie z właścicielami działek na Brzozowej. Jeżeli jeszcze nie to o czymś to świadczy.
Z pisma Jana Dębskiego, przewodniczącego Rady Miejskiej, wynika, że sprawa idzie trybem urzędowym. A więc do właścicieli przejmowanych działek wysyłane są urzędowe pisma. Każdy ma termin na wniesienie odwołania itp. Niektórych terminów nie da się przyspieszyć. Lepiej trochę poczekać niż później jakiś sąd miałby cofnąć wydane decyzje.
Marzymy o ul Brzozowej a ciekawi mnie kiedy zostaną naprawione pierwsze powstałe koleiny i dziury na ul. Topolowej ????
Mamy Polską rzeczywistość II etap nie skończony a I etap do remontu !
Trzeba powiadamiać Gminę żeby wykonawca robił poprawki gwarancyjne ! Pozdro
Bardzo często zaglądam na stronę gminy. Znalazłem m.in. to
http://www.tarczyn.pl/527-45ae36e3d82bf-29592-p_1.htm
w szczególności spodobał mi się ten fragment:
Dotychczasowe doświadczenia wielu samorządów wskazują, iż wizyty studyjne sprzyjają międzynarodowej integracji, pozwalają na wymianę cennych spostrzeżeń na wiele tematów, skutkują skuteczną promocją danej gminy (oraz kraju), a także owocują wzajemnym rozwojem partnerskich regionów.
Podobno o naszej gminie wyrażono się, że jest to “perła powiatu piaseczyńskiego”.
Szkoda, że tej wizyty nie zorganizowano wczesną wiosną a delegacji nie pokazano stanu np. ulicy Brzozowej lub Leśnej.
Szkoda, że nikt o tej wizycie nie wiedział. Taka jakaś konspiracja. Widocznie te spotkania nocną porą w Urzędzie Miejskim coś tam musi się dziać 🙂
Cała strona w “Nad Wisłą” oraz tekst na stronie gminy i nadal nic nie wiemy o mieście partnerskim. Tylko samochwalstwo w takiej formie, że aż się nie daje tego strawić. Może to jakimś innym Tarczynie jest napisane, prawdziwej perle nie tylko powiatu ale całego Mazowsza.
Jakie samochwalstwo?! Same konkrety: integracja i wymiana spostrzeżeń (z cudzoziemcami a nie z mieszkańcami gminy), promocja i wzajemny rozwój :-). Tak trzymać!!!