Kolejny konkurs!

7
1606

Tradadadam!!! (…fanfary…) Zwycięzcą konkursu po raz kolejny zostaje eMKa!

W naszym sadowniczym rejonie jabłka odgrywają ważną rolę. W opowiadaniu jabłko często przewija się jako ważny składnik domowych wypieków. A oto kolejny konkurs: prosimy o jakiś smaczny przepis na jabłecznik z antonówek. Ciasto, rogaliki, jabłkowy deserek… Albo inne pyszności…:)

Druga wersja konkursu dla niegrzecznych mieszkańców Korzeniówki. Pamiętacie jabłko, którym zła królowa zatruła Śnieżkę? Może ktoś zna przepis? Czekamy na kreatywne propozycje…

Niezwykle atrakcyjne nagrody w zasięgu Twojej ręki!

7 KOMENTARZE

  1. No skoro tak…. Cóż… W takim razie ja podzielę się moim przepisem na trujące jabłko:
    Biorę najczerwieńsze jabłko z całego koszyczka i smaruję je dokładnie pomadą z tojadu i cisu. Smakuje paskudnie, ale wystarczy polizać…

  2. To szarlotka mojej mamy
    Razem z braćmi ją zjadamy:).

    Składniki:1 masło, 3 szklanki mąki,1 łyżeczka proszku do pieczenia, 3 żółtka, 1 jajko, 1 szklanka cukru +3/4 do piany, 1 duży słoik prażonych
    jabłek.

    Wyrobić ciasto, podzielić na dwie części. Spód ciasta podpiec,aż się przyrumieni. Owoce ułożyć, przykryć pianą, zetrzeć na tarce resztę ciasta.
    Piec 40 min w temp.180 stopni.

  3. Ja też się pokuszę o przepis na tzw.: racuchy babcine. Robię je średnio raz w tygodniu – proste i sprawdzone. 25 dag mąki, jajo, 1 dag drożdży, szklanka ciepłego mleka, 5 łyżek ciepłej wody, 10 dag rodzynków (lub żurawiny), 2 nieduże kwaśne jabłka, sól; tłuszcz do smażenia.
    Drożdże rozetrzeć z paroma łyżkami mleka i odstawić w ciepłe miejsce, aby wyrosły. Rodzynki umyć i osuszyć na ściereczce. Jabłka obrać i pokroić w drobną kostkę. Do mąki dodać pozostałe mleko, wodę, roztrzepane jajo, sól oraz wyrośnięte drożdże. Ubić, wsypać rodzynki i jabłka. Wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce.
    Smażyć na złoty kolor. Podawać z cukrem pudrem, konfiturą lub syropem klonowym. Pycha! Obiad gotowy.

  4. Crumble – dla tych co liczą kalorie i nie tylko…..

    W moim domu na hasło: crumble (wym: krembl) słyszę okrzyk radości domowników, wszyscy go uwielbiają!!! Jedyny wysiłek to obranie jabłek. Ok. 1,5 – 2,0 kg kwaśnych jabłek (najchętniej szarą renetę – do kupienia na targu w Tarczynie) obieram, drążę gniazda nasienne i dzielę na ćwiartki. Wrzucam je do szkła żaroodpornego, staram się by była to jedna warstwa, posypuję 4 pokruszonymi zwykłymi herbatnikami, ok. 3 łyżkami płatków migdałów, dodaję 3-4 łyżeczki cukru z odrobiną cukru waniliowego i cynamonu (po pół łyżeczki). Wstawiam do piekarnika nagrzanego do temp 180 st C na 30 minut, jabłka powinny być lekko miękkie, wtedy są najsmaczniejsze.
    Dla urozmaicenia do jabłek można dodać 2- 3 gruszki. Smacznego!

  5. Ja też lubię crumble, ale moja wersja jest dla tych, którzy kalorii nie liczą:). Obieram jabłka, wykrajam gniazda, kroję z kostkę (ok. 1,5 cm), wrzucam do małych żaroodpornych miseczek. Przygotowuję kruszonkę (zagniatam 1/3 masła, 1/3 mąki, 1/3 cukru), posypuję miseczki z wierzchu – w dużej ilości, bo lubię kruszonkę – i wstawiam do piekarnika. Piekę w 180 st. do chwili, aż jabłka puszczą sok. Mniam.

  6. Ponieważ nie możemy się zdecydować, co jest pyszniejsze, dwie równorzędne nagrody otrzymują: marchewa123 i NWmaniac. Gratulujemy!

  7. Dziękuję za nagrodę:) Przyda się do skrupulatnego pomiaru czasu i notatek… Smacznego

Comments are closed.