Oddaj elektrośmieci i śmieci wielkogabarytowe

8
1220

18 listopada z Korzeniówki odbierane będą elektrośmieci i śmieci wielkogabarytowe. Śmieci należy wystawić przed swoją posesję do godz. 6:30 rano 18 listopada. Żeby nie wstawać zbyt wcześnie można to zrobić oczywiście już dzień wcześniej czyli 17 listopada (ale, jak w ogłoszeniu prosi gmina, nie wcześniej niż 24h przed planowanym odbiorem).

Więcej informacji pod nr tel. +22 715-79-25.

Zbiorka odpadow wielkogabarytowych

Zdjęcie autentycznie pochodzi z naszych korzeniówkowych lasów 😉

sMIECI W LESIE zm1

 

8 KOMENTARZE

  1. Polankę w lesie ktoś ozdobił starą lodówką. Łatwiej było targać ją do lasu niż wystawić przed chałupę do zabrania 18-go listopada.
    Na stronie Tarczyna jest komunikat w sprawie śmieci. Od stycznia odbiera SIR-COM.

  2. Jest coraz więcej śmieci w lesie i przy drogach , Mamy monitor od kompa przy wjeździe do Korzeniówki i bardzo dużo śmieci w workach . A miało być tak pięknie z ta nową ustawa śmieciowa 😉 Polacy to umieją wszystko spieprzyć , Wstyd !

  3. No ja właśnie nie rozumiem tych śmieciarzy. Przecież lodówki do środka lasu nie wiózł nikt z odległości 100 km. To był ktoś z okolicy. Naśmiecić sobie w lesie, żeby inni musieli sprzątać. Ustawa śmieciowa nie działa. Podejrzewałam, że tak będzie.

    Ustawa śmieciowa jest do kosza!

  4. a dziś w Wyborczej taki artykuł:

    “O śmieciach rozmowy absurdalne”
    Witold Gadomski, “Gazeta Wyborcza”

    Dedykuję ministrowi ochrony środowiska
    W Wildze leżącej 50 km od Warszawy mam drewniany domek położony w głębi lasu. Spędzam tam część weekendów. W lesie jest sporo śmieci, nad czym boleję, zwłaszcza że nie widać, by władze gminy z tym walczyły. Dotychczas z moimi śmieciami radziłem sobie na własną rękę. Mam ekologiczny kompostownik, a to, co się w nim nie mieści – plastikowe butelki, papier, szkło – segreguję i zabieram do Warszawy.

    Okazuje się, że popełniam podwójne wykroczenie.

    – Okrada pan gminę ze śmieci – mówi całkiem poważnie pani z wydziału ochrony środowiska Urzędu Gminy w Wildze. – Dodatkowo przewozi pan śmieci bez zezwolenia.

    JA: Chodzi o kilka pustych butelek po wodzie mineralnej i stare gazety.

    PANI: Nie szkodzi, jeśli nie ma pan na to zezwolenia, a nie sądzę, by je pan miał, popełnia pan wykroczenie.

    JA: Przed kilku miesiącami jako praworządny obywatel wypełniłem deklarację śmieciową przysłaną mi przez gminę. Zadeklarowałem, że korzystam z domku cały rok, co jest zgodne z prawdą. Tyle że korzystam niemal wyłącznie w weekendy, i to nie wszystkie. Produkuję więc śmieci mało, a tymczasem muszę za nie płacić tak, jakbym przebywał w domku przez 365 dni w roku.

    PANI: Mnie nie interesuje, jak często pan przyjeżdża. Może pan w każdej chwili skorygować deklarację i informować gminę, kiedy dokładnie pan jest.

    JA: Mam pisać podanie, gdy zamierzam spędzić w lesie weekend?

    PANI: Właśnie tak. Może to brzmi absurdalnie, ale to nie ja wymyśliłam, tylko realizuję postanowienia ustawy śmieciowej.

    JA: A jeżeli przyjadę i nie zawiadomię, a śmieci zabiorę ze sobą?

    PANI: Będziemy kontrolować. Skoro już wiemy, gdzie pan ma domek, przyślemy częste kontrole.

    JA: Więc co mam zrobić, bym nie łamał prawa?

    PANI: Dotychczas na osiedlu Wilga stały cztery pojemniki i tam trzeba było wrzucać śmieci.

    JA: Nie zauważyłem. W pobliżu mego domu nie było żadnego.

    PANI: Powinien był pan wejść na stronę internetową gminy Wilga i znaleźć pojemniki.

    JA: Mówiła pani, że pojemniki dotychczas stały. A teraz stoją?

    PANI: Nie stoją, bo mieszkańcy przeciwko nim protestowali.

    JA: Więc co teraz będzie ze śmieciami?

    PANI: Raz na tydzień, w środy, będzie przyjeżdżał samochód i śmieci zabierał.

    JA: Ale mnie w środy nie ma. Wyjeżdżam zwykle w niedzielę. Jeżeli wystawię je przed bramę, gdy opuszczam mój domek, to przez kilka dni może rozrzucić je wiatr.

    PANI: Nic na to nie poradzę, musi pan przyjeżdżać w środy. Niech pan za to podziękuje radzie gminy, która podjęła taką uchwałę.

    JA: Chętnie zapłacę za śmieci, nawet jeśli ich nie będziecie ode mnie zabierać, jeżeli od czasu do czasu gmina posprząta w lesie. Jest sporo bezrobotnych. Może by im zapłacić, by przeszli się po lesie i pozbierali butelki i puszki, nie mówiąc o starych lodówkach, które też można w lesie znaleźć.

    PANI: Niech mnie pan nie uczy, co mamy robić. Jest nas w wydziale sześć osób i mamy ręce pełne roboty.

    Tę absurdalną rozmowę dedykuję mojemu przyjacielowi Maćkowi Grabowskiemu, który od kilku tygodni jest ministrem ochrony środowiska. Maćku, PRL upadła, bo przez ponad 40 lat nie poradziła sobie z dwoma podstawowymi problemami – ze skupem butelek i z produkcją papieru toaletowego. Udowodnij, że III RP to nie PRL.

    Cały tekst: http://wyborcza.pl/1,75968,15166884,O_smieciach_rozmowy_absurdalne.html?utm_source=HP&utm_medium=AutopromoHP&utm_content=cukierek1&utm_campaign=wyborcza#Cuk#ixzz2o1ArNywh

  5. Pan dziennikarz nie umie śmieci wyrzucić? Mnie też najczęściej nie ma w domu gdy przyjeżdża śmieciarka a jednak nie wożę śmieci do Warszawy. Mnie w tym artykule przeraża Ilość frilu i pogardy dla lokalnego urzędnika.

  6. Socjalizm – ustrój w którym bohatersko walczy się z problemami ….. nieznanymi w żadnym innym (normalnym) ustroju 🙂

Comments are closed.