Na grzyby do Korzeniówki

0
588

Właściwie to już straciliśmy wiarę, że w Korzeniówce są grzyby. Kiedy ostatnio wybraliśmy się z dziećmi do lasu, nie znaleźliśmy ani jednego grzybka. Ach, gdzie te czasy, gdy za płotem znajdowało się koszyczek zajączków albo spod jednej sosny można było wyciąć straszne ilości maślaków…. Uznaliśmy, że na metr kwadratowy korzeniówkowego lasu przypada za dużo grzybiarzy, a i grzybni nie posłużyły ostatnie mokre lata.

Ale w Korzeniówce grzyby są! Udowodnił nam to nasz drogi sąsiad, zapraszając nas na grzybobranie na swoją działkę. Nasi synowie byli wniebowzięci, gdy w jednym miejscu widzieli grzyby i tu, i tu, i jeszcze tam. Innymi słowy – sen grzybiarza na jawie.

Byliśmy, widzieliśmy, zebraliśmy i przywieźliśmy. Właśnie się suszą i mrożą.

Szczególne podziękowania dla Mietka za zaproszenie.