Gdzie jest Sołtys?

2
1017

Ponad tydzień temu wpadł mi w ręce “Kurier Południowy”, w którym w obszernym wywiadzie Sołtys Łosia opowiadał o swojej pracy oraz angażowaniu mieszkańców do wspólnego działania na rzecz miejscowości. Wywiad był także okazją do zaproszenia wszystkich czytelników na wiejski piknik integracyjny “Łosiowisko”. Pomyślałem, że szkoda byłoby nie pojechać z rodziną i nie zobaczyć na co sąsiednia wieś w gminie Prażmów m.in. wykorzystuje fundusz sołecki. Fundusz, o którym było przez chwilę słychać w gminie Tarczyn ale zarówno większość sołtysów jak i radnych nie była nim zainteresowana mimo jawnego poparcie inicjatywy przez P. Burmistrz podczas konferencji w Kawęczynie w lutym tego roku oraz możliwości zwrotu części wydatkowanych środków przez budżet państwa (do 30%). “Łosiowisko” okazało się świetną imprezą integracyjną z wieloma atrakcjami: dmuchana zjeżdżalnia za darmo, “samochodowa” scena z muzyką graną “na żywo” i nie “na żywo”, pokazy tresury psów, możliwość przejażdżki bryczką i na koniu, pokazy kilku wozów strażackich, miejsca do gier i zabaw dla dzieci, stoiska z zabawkami i gadżetami, ogródek z jedzeniem i piciem… W czasie mojej wizyty na początku imprezy naliczyłem ok. 200 uczestników. Pewnie później było ich jeszcze więcej… Piękna inicjatywa – integracja mieszkańców. Takie działania, z pozoru niezrozumiałe dla niektórych powodują wiele dobrego w lokalnym środowisku. Dzięki temu, że ludzie spotykają się towarzysko łatwiej później zachęcić ich do wspólnego angażowania się na rzecz dobra wspólnego danej społeczności…

Dziś przeczytam na stronie zaprzyjaźnionych “Miejscovych”, że w Henrykowie z inicjatywy Pani Sołtys i Rady Sołeckiej odbyło się spotkanie integracyjne mieszkańców. Bawiło się ok. 100 osób, był zespół grający i było miło… Do tego mieszkańcy rozmawiali o przyszłości wsi i niezbędnych do realizacji działaniach, w tym również i tych finansowanych z funduszu sołeckiego.

W zasadzie to mam wrażenie, że fundusz sołecki jest niezłym mechanizmem aby zaktywizować sołtysów. Jak go nie ma to nie muszą się wykazywać aktywnością, jak jest to żeby nie być posądzonym o “nicnierobienie” muszą coś zacząć działać, muszą zorganizować spotkanie z mieszkańcami, muszą wspólnie dogadać na co mają iść pieniądze, itp. To duże wyzwanie i nie każdy sołtys takiemu działaniu byłby w stanie sprostać. Fundusz powoduje, że Ci sołtysi, którzy podejmą wyzwanie mogą stać się lokalnymi liderami –  angażując mieszkańców wokół spraw sołectwa, budując aktywną wspólnotę. Być może aktywna wspólnota nie wszędzie jest wystarczająco dużą wartością…

Na koniec chciałbym zapytać jakie zadania mają Sołtysi w naszej gminie? Co robi nasza Pani Sołtys?

 

2 KOMENTARZE

  1. Myślę, że chociaż nie pisze o Korzeniówce Kurier Południowy to jest to naprawdę wyjątkowa wieś na skalę powiatu. Ilość różnych zrealizowanych pomysłów jest naprawdę spora. A, że te różne działania były bez pomocy sołtysów, radnych i burmistrza to tym lepiej świadczy o mieszkańcach. Skoro nie widać chętnych do zmiany gminy na szerszą skalę to trzeba się zadowolić tym co jest. Można zamiast tego wpaść do sąsiadów z innych gmin gdzie się akurat coś ciekawego dzieje.

  2. Ja bym chciała być sołtysem, ale nie mieszkam już w Korzeniówce:):):). Pozostaje mi więc funkcja wiceprezesa. Mam taki pomysł – może oblewanie nowej ulicy połączyć z potańcówką na nowej drodze? Mamy sprzęt nagłaśniający, przy muzyce oblewanie będzie przyjemniejsze. A przy okazji wypróbujemy nawierzchnię:).
    A gdybyśmy tak zorganizowali ze szkołą w Złotokłosie warsztaty dla dzieci w nowym roku szkolnym? Mam na to taki wstępny pomysł.

Comments are closed.